Powrót i wycieczka rowerowa

Witam Was po długiej nieobecności, niemalże miesięcznej. Trochę się działo, a jak się nie działo to potrzebowałam odpocząć. Czasami tak należy. Nic nierobienie jest bardzo ważnym elementem życia, tak samo jak dawanie z siebie 100%
Ponieważ wpis dotyczyłby różnych kategorii, postanowiłam, że dodam kilka postów w odstępach. Tak będzie prościej i czytelniej.
Przejdę więc do pierwszej, czyli WYCIECZKA ROWEROWA
Mieliśmy pojechać 18.04.2016 na wycieczkę w stronę Płocka nad jezioro Gościąż przez Smólnik i wrócić przez Modzerowo. Niestety większość była niedysponowana po sobocie (czy my jesteśmy "starzy"?), a także pogoda nie zachęcała do 60km przejażdżek (pizgało jak diabli). Wzięliśmy więc Radka rower i mój rowerek i ruszyliśmy w stronę domu mojego taty. Chociaż górki były straszne (przynajmniej do taty) i wiało to daliśmy radę  i było fajnie. Na miejscu pograliśmy w świetną grę "5 sekund". Polecam każdemu i w każdym wieku. Rozwija szybkie myślenie, wpadanie na niestandardowe pomysły i daje mega rozrywkę.
Na szczęście jak wracaliśmy już tak nie wiało, to mogliśmy trochę odetchnąć. Dzień uważam za udany, pomimo późniejszego bolącego gardła, o katarze w najgorszym momencie nie wspominając. Ale raz się żyje!
Zdjęć niestety brak. Łapcie związane z tematem, ale nie bezpośrednio.

#swiatzperspektywyroweru #biketime #cycling #rowerowelove #wloclawek #behappy #ciclista #feliz #alegria

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Monika Walczewska (@ponte_capoeira)

Komentarze