Rajd rowerowy
Miało być wczoraj, jest dzisiaj. Z różnych powodów. Więc pisze teraz. Ładnie jak w podstawówce na sprawozdaniu.
W sobotę, 9 kwietnia br, odbył się Rajd Rowerowy organizowany przez Informację Turystyczną we Włocławku. Zaczęliśmy na parkingu przy jeziorze Czarnym, a skończyliśmy w Michelinie, przejeżdzając przez Czerniewice. Trasa wynosiła łącznie 33 km i prawie przez całą długość prowadziła przez asfaltową drogę (także pierwszy odcinek, trasą rowerową na Pińczatę jest na wygodnym podłożu). Tylko pod koniec napotkaliśmy przeszkodę pod postacią piasku w lesie, jednak były one do przeżycia ;) Tempo było dostosowane do najsłabszego uczestnika, w związku z czym jechaliśmy wszyscy jedną grupą, a było to ok 150 osób. Podczas wycieczki odbyło się wiele postojów, tak by nawet osoby, które rzadko jeżdżą na rowerze, mogły przejechać ten dystans, a także aby rozruszać się po zimie w umiarkowanym tempie. Pierwszy dłuższy postój z poczęstunkiem był w Agroturystyce Gołaszewo. Miłe miejsce, warte odwiedzenia dla wycieszenia ;) Tam każdy dostał kiełbaskę z grilla oraz bułkę. Była także możliwość przygotowania kawy lub herbaty. Kolejny posiłek odbył się w Czerniewicach. Uczestnicy otrzymali cukierki, jabłko i wodę. Pomiędzy startem, postojami, a metą były kilkukrotne krótkie postoje. Na pamiątkile otrzymaliśmy również odznaki.
Choć dla mnie było wiele przystanków, rajd uważam za udany. W końcu wiedziałam, na co się piszę. Warto dodać, że jak na taki rajd, był to dość duży dystans. Ostatnie włocławskie rajdy na otwarcie sezonu były dużo krótsze.
Organizacja, moim zdaniem, też była ok. Obsługa jechała na rowerach, ale także samochodem. Całość dozorowała także Policja. Pod względem organizacji nie mam nic do zarzucenia. Może ten pierwszy posiłek powinien być zamieniony z drugim,ale to szczegół. Osobiście wybrałam się tam z moją drugą połówką i kolegą. Było miło, spędziliśmy razem trochę czasu, pogadaliśmy. Z pewnością taki rajdy są wartościowe. Wiele osób wyciąga rowery z piwnicy i rusza, choć na codzień nie zażywają takiej formy aktywności. To jest zdecydowany plus.ruch to zdrowie ;) Jest to także fajny sposób spędzenia czasu z rodziną i/lub znajomymi. Widziałam kilka rodzin z dziećmi, które jechały. Świetny przykład dla dzieciaków, a także dużo przyjemniejsze niż siedzenie przed telewizorem.
Więc DUŻY PLUS!
To tyle jeśli chodzi o rajd. Może kogoś to zachęci :)
Dzień 101
Spędzenie razem czasu. Film. Czekolada. Wsparcie.
Dzień 102
Keszowanie. Trening. Stanie na rękach. Axe Europa. Razem.
Komentarze
Prześlij komentarz