Familia de Capoeira

Dzień 104-1 dzień bez słodyczy.
Budzenie się razem. Chemia. Trening z Caju. Rozmowy z ludkami. Caporodzina. Ogarnięcie się.

Familia de Capoeira,
czyli rodzina Capoeira. Każdy, kto trenuje, z pewnością wie o co mi chodzi.  Dla tych, którzy nie wiedzą jest ten post.
Kiedy przychodzisz na treningi nie znasz nikogo. Chyba, że przyjdziesz z kimś. Mogłoby się wydawać straszne, prawda? Ale tak nie jest. Wszyscy ludzie z Capoeira, których znam są bardzo otwarci na nowe znajomości. Przychodząc na trening capoeira zyskujesz tylu przyjaciół, ile osób liczy Twoja grupa (oczywiście mogą zdarzyć się wyjątki). Gdy przychodzi nowa osoba, naturalnym jest jej pomóc w zaaklimatyzowaniu się. Przecież te ruchy są dla niej szalenie skomplikowane, a tłum obcych ludzi nie zachęca. Też kiedyś zaczynaliśmy i wiemy co to znaczy. Więc nie masz co się bać! Przyjdziesz, wytłumaczymy, a po treningu pójdziemy na soczek. A wiesz co jest w tym najfajniejszego? Że to nie ściema. Chociaż może to tak wyglądać. Capoeira to chyba jedyna sztuka walki, gdzie integracja pomiędzy uczestnikami zajęć jest tak wielka.
Gdy zaaklimatyzujesz się w grupie w Twoim mieście, zakochasz się w Capoeirze, przyjdzie taki czas, kiedy pojedziesz na swoje pierwsze warsztaty. A tam podobna sytuacja jak podczas pierwszego treningu. Tłum obcych ludzi. Nowe techniki. Trenerzy mówiący tylko po portugalsku i angielsku. I co? Trenujesz z tymi wszystkimi ludźmi, a po treningu idziesz na soczek. Niekończące się rozmowy, poznawanie nowych ludzi, nowe umiejętności.
Potem jedziesz na kolejne warsztaty i co widzisz? Te same śmiejące się do Ciebie twarze, które widziałeś kilka miesięcy wcześniej na drugim końcu Polski (a czasem Europy, albo na drugiej półkuli). I znowu rozmowy, ale tym razem ze starymi znajomymi i... kolejnymi ludźmi...których spotkasz następnym razem!
W ten sposób tworzy się niekończąca opowieść. Capoeira łączy ludzi. Nie tylko z grupy, ale i z całej Polski, Europy, Ziemi.

A dlaczego Rodzina? Nie, nie dlatego, że najlepiej się z nią wychodzi na zdjęciach ;) Dlatego, że można liczyć na wsparcie tych osób, że można porozmawiać, spotkać się na "spotkaniach rodzinnych" (czyt. warsztatach). Coś wspaniałego. Przekonaj się sam!


Komentarze