Bieganie

Dzień 105-2 dzień bez słodyczy
Zrobienie wszystkiego. Prawie koniec szkoły. Nauka. Bieganie.

Dzień 106-3 dzień bez słodyczy
Zrobienie wszystkiego. Budzenie się razem. Tulenie. Big Bang Theory. Bieganie. Angielski zamiast niemieckiego.

Bieganie. Dziwny twór. Nie wiem czy to lubię. Nie lubię biegać z kimś, ponieważ jestem wtedy mniej efektywna i nie skupiam się na swoich myślach. Nie to, żebym była super efektywna jak biegam sama, ale jednak.
W każdym razie wczoraj byłam pierwszy raz w tym sezonie pobiegać. Jupijajej. Na spokojnie pobiegałam sobie pół godziny w żółwim tempie, dzisiaj już było trochę szybciej. Ważne, że zaczęłam. Teraz postanowienie-nie przestanę ;) W te piątki jak pobiegam, to nic mi się nie stanie! O! Kondycja sama się nie zrobi.
Siła też. Dawno temu pisałam o podciąganiu się. Czas wcielić to w życie. Zamontowali mi drążek bardzo blisko domu. Tzn nie mi, tylko szkole mundurowej, ale nie jest napisane, że nie można korzystać, więc dziś skorzystałam. Trenujemy! Train hard or go to home!


Komentarze