Egzaminy

Tydzień temu poznaliśmy wymagania. Dziś mieliśmy egzaminy. Oczywiście to, że poznaliśmy wymagania, nie zmieniło za wiele, ale dawało otuchę.
Jak było w rzeczywistości? Trochę przerażająco. To były pierwsze egzaminy w całej mojej krótkiej karierze capoeiristki. A trenuję 4 lata. We wcześniejszej grupie stopnie były nadawane "bo tak". Czyli w sumie nie wiem za co. Teraz w Grupo Capoeira Muzenza jest to dużo bardziej usystematyzowane, co daje poczucie równości. Można także z dużą łatwością wyznaczać sobie cele na kolejne okresy treningowe. Progresso é muito importante. Niestety nie mogę opisać, jak wyglądał egzamin, ale nie było tak strasznie jak się wydawało, że będzie. Wyniki poznamy na Batizado. Wszystko się wtedy okaże. Daliśmy z siebie wszystko!

Dzień 83
Wagary. Egzaminy. Trening. El paso. Przyjaciele. Zasypianie z Radkiem.

Komentarze