Realne postanowienia noworoczne

Większość ludzi ustala sobie nierealne cel. Postanowienia noworoczne są często przesadzone i niedokładnie sprecyzowane. Ja postanowiłam pierwszy raz w życiu zrobić taką listę. Wcześniej myślałam, że nie ma to sensu, ale dziś wiem, że wszystko jest zależne od organizacji i tego co zrobię JA. Samo się nie zrobi ;)
Więc korzystając z pewnego poradnika ustalam sobie cele i drogę do nich.

Cel 1: Robię szpagat.

Kiedy? 31 czerwca 2016.
Przeszkody? Niesystematyczność. Pozwolenie sobie na niepotrzebne odpuszczenie.
Co zrobić? Trenuję i rozciągam się  po każdym treningu, czyli a poniedziałek, wtorek, środę, sobotę.
Pomoc? od kogo-trener, jak uzyskać pomoc-poproszę o 15 minut rozciągania pod koniec każdego treningu.
Plan? Wpisanie rozciągania w harmonogram dnia.
Pamiętanie o rozciąganiu.

Cel 2: Rozwijam się w Capoeira.

Kiedy? Zawsze.
Przeszkody? Opuszczanie treningów. Nieskupianie się na treningu.
Co zrobić? Nie zmienianie mojej frekwencji na treningach. Pełne skupienie. Myślenie podczas roda i treningu. Wykorzystywanie w roda rzeczy, które były na treningu.
Pomoc? od kogo-Dominik, jak uzyskać pomoc-porozmawiam o treningach w sobotę, o tym by przychodził pół godziny wcześniej, abyśmy ten czas poświęcili na grę.
Plan? Uczęszczanie w treningach.
Przychodzenie pół godziny wcześniej w soboty i wykorzystanie tego na grę.

Cel 3: Podciągam się raz na drążku.

Kiedy? 31 sierpnia 2016.
Przeszkody? Opuszczanie treningów. Zła organizacja czasu.
Co zrobić? Wpisać w harmonogram trening na drążku. Trenować w soboty na drążku. Przy byciu przy klatce wykonać 4 podciągnięcia.
Pomoc? od kogo-Radek, jak uzyskać pomoc-porozmawiam o wspólnym trenowaniu na drążku.
Plan? Ustalenie planu na sobotę. Trening w sobotę na drążku. Podciągnięcia przy klatce.



Na razie to tyle, jak wpadnie mi coś do głowy to dodam kolejne :)

Komentarze